Rodzice już od pierwszych chwil życia dziecka starają się budować z nim niesamowitą, jedyną w swoim rodzaju więź. Niemniej jednak, z czasem wychowanie dziecka w duchu bliskości staje się coraz trudniejsze, zwłaszcza jeśli dochodzą do tego obowiązki domowe oraz zawodowe. Oto, co sprawia, że trudno budować nam więź z własnym dzieckiem.

Utarte schematy wychowawcze

Z utartymi schematami wychowawczymi z pewnością spotkał się każdy rodzic. Niejeden raz słyszeliśmy, że dziecko powinno zostać ukarane, gdyż jest niegrzeczne bądź należy traktować dziecko z większą stanowczością. Tymczasem każdy rodzic powinien podążać za własnym instynktem, który podpowiada mu, jak najlepiej opiekować się własnym dzieckiem i jak budować z nim relację. Niestety, wielu z nas ulega schematom, będąc niejako pod presją babć, cioć, sąsiadów, a czasami nawet i pedagogów. W wychowaniu dziecka warto kierować się jedną zasadą – nie ma uniwersalnych metod, które pozwolą zbudować więź, jednak istnieje niebezpieczeństwo podążania za (często przestarzałymi) trendami, które sprawiają, że oddalamy się od własnych pociech.

Natłok obowiązków domowych i zawodowych

W dzisiejszych czasach zdecydowana większość z nas żyje w biegu. Najczęściej nie mamy zachowujemy zdrowego balansu, pomiędzy pracą, a życiem osobistym, co odbija się na relacjach z dziećmi. Do tego dochodzą jeszcze obowiązki domowe, którym niełatwo sprostać. Niemniej jednak, we wszystkim warto zachować zdrowy umiar. Życie zawodowe, choć bardzo ważne, nie może być na pierwszym miejscu. Tymczasem w obowiązki domowe zaangażujmy nasze pociechy, dzięki czemu będziemy mieli dodatkową okazję do tego, aby spędzić z nimi trochę czasu. Pamiętajmy, aby na co dzień wygospodarować trochę czasu tylko dla siebie i dziecka, który poświęcimy na przykład na wspólną zabawę czy rozmowę. Ważne, aby wtedy nie odbierać telefonów, nie przygotowywać obiadu czy kątem oka nie oglądać ulubionego serialu. Ma to być tylko czas dla rodzica i dziecka, który spożytkujemy w dowolny sposób.

Negatywne myślenie o rozwoju dziecka

Rodzicom bardzo często wydaje się, że dziecko w wieku przedszkolnym, które jest w stanie zbudować głębszą relację ze swoimi rówieśnikami, potrzebuje ich w coraz mniejszym stopniu. Nie jest to prawdą, bowiem każde dziecko potrzebuje bliskości rodzica, bez względu na to, ile ma lat. Tymczasem maluch, który zostanie niejako pozostawiony sam sobie, nie będzie zbyt chętnie nawiązywał relacji w przyszłości. Przez cały czas musi on czuć przede wszystkim silną więź z rodzicami, która daje mu poczucie bezpieczeństwa. Jak więc pogodzić rozwój społeczny malucha z jednoczesnym budowaniem więzi? Najlepiej pozwolić dziecku na luźną zabawę z rówieśnikami, jednak do momentu, do którego rzeczywiście tego potrzebuje. Nie wymagajmy, aby całe popołudnie bawiło się z innymi – być może po jakimś czasie dziecko potrzebuje pobyć w towarzystwie rodziców, uspokoić się i wyciszyć. Pamiętajmy, że rówieśnicy nie są w stanie zastąpić rodziców, choć oczywiście relacje z nimi wciąż są bardzo istotne dla prawidłowego rozwoju malucha.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.