W pedagogice Marii Montessori kluczowy jest kontakt dziecka z naturą. O ile jednak spędzanie czasu na świeżym powietrzu nie stanowi żadnego problemu w porze letniej, o tyle zimą większość rodziców decyduje się pozostać z dzieckiem w domu, zamiast wybrać się na przynajmniej godzinny spacer. Tymczasem okazuje się, że zima to idealna na poznawanie świata pora roku.

Montessori nie tylko na lato

Kontakt człowieka z naturą jest bardzo istotny o każdej porze roku, o czym mówi jedna z podstawowych zasad pedagogiki Montessori. Tymczasem polskie realia pogodowe nie zachęcają do tego, aby wychodzić na dwór zimową porą. Raz – że często towarzyszy nam wiatr, dwa – w niektórych rejonach mamy do czynienia ze znacznym smogiem. Z drugiej jednak strony powinniśmy wykorzystywać każdą wolną chwilę na to, aby wyjść na dwór, gdy tylko to możliwe. Dziecko, dzięki ciągłemu kontaktowi z naturą, poznaje świat. Dobrym pomysłem jest obserwowanie natury zimową porą, a także pomaganie zwierzętom, gdy na zewnątrz robi się naprawdę zimno.

Można przygotować wspólnie z dzieckiem karmnik, czy regularnie przynosić jedzenie do paśnika, jeśli mieszkamy w pobliżu lasu. Dla dziecka doskonałym motorem rozwojowym są też zabawy na śniegu, które same w sobie przynoszą mnóstwo radości. Budowanie bałwana czy lepienie kulek śnieżnych pozwala zdobyć nowe umiejętności i ćwiczyć motorykę. Pamiętajmy, że dzięki regularnemu kontaktowi z przyrodą, dziecko obserwuje, jak zmieniają się pory roku oraz jak na zmiany reaguje natura.

Zimą na dwór? Dlaczego nie!

Rodzice, którzy mają opory przed wychodzeniem z dzieckiem na dwór zimą, powinni pamiętać, że w placówkach Montessori dzieci często przybywają na zewnątrz również wtedy, gdy na zewnątrz robi się zimno. Opiekunowie podają jednak wskazówki dotyczące tego, jak należy ubierać dzieci na dwór. Ważny jest ciepły kombinezon, dzięki któremu maluchy będą mogły radośnie obserwować zimowe krajobrazy. Nie można zapomnieć o czapce, rękawiczkach czy szaliku. Odpowiedni ubiór sprawi, że dziecko nie przeziębi się, będąc na zewnątrz budynku w czasie mrozu. Ponadto dowiedziono, że przebywanie na powietrzu w chłodne dni hartuje organizm, zatem i wzmacnia odporność dziecka. Dlatego też dzieci, które wychowywane są w duchu Montessori, mogą chorować nieco rzadziej. Rodzice powinni mieć na uwadze, że dzieci z reguły są chętne do tego, aby wychodzić na dwór, nawet gdy na zewnątrz jest zimno. Problem zwykle leży po stronie rodziców, którzy wybierają ciepłe wnętrze mieszkania.

Oczywiście, wychodzenie na dwór zimą musi odbywać się przy zachowaniu zdrowego rozsądku. Nie należy opuszczać domu za wszelką cenę, na przykład gdy dziecko jest chore bądź gdy wieje silny wiatr. Niestety, może to przynieść skutek odwrotny do zamierzonego, a cała wyprawa okaże się nie mieć większego sensu. Pamiętajmy, aby w zimie nie przebywać na dworze z dzieckiem zbyt długo – zazwyczaj w zupełności wystarczy godzinny spacer, choć oczywiście w sprzyjających okolicznościach możemy wyjść z domu na nieco dłużej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.