O tym, że pedagogika Marii Montessori święci prawdziwe tryumfy w żłobkach i przedszkolach wie chyba każdy rodzic, który choć raz stanął przed wyborem palcówki dla swojego dziecka. I choć łączona jest ona przede wszystkim z system edukacji, jaj podstawowe zasady wprowadzić można również na gruncie domowym! W końcu sama autorka uważała, że podstawą sukcesu jest zapewnienie maluchom odpowiedniego środowiska, które umożliwi im swobodny rozwój. A gdzie, jeśli nie we własnym domu, dzieci spędzają najwięcej czasu?

Szacunek podstawą relacji

Podstawą wychowania w teorii Marii Montessori jest szacunek do dziecka. I nim też należy się kierować, budując dla swoich pociech bezpieczną przestrzeń, umożliwiającą harmonijny rozwój. Malucha należy doceniać i szanować niezależnie od tego, czy postąpił zgodnie z oczekiwaniami rodzica. Jest to zadanie szczególnie trudne, jednak jego realizacja pozwoli ukształtować poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. Pozytywne wzmocnienia, nawet w przypadku niepowodzenia, pobudzają motywację, zachęcają do podejmowania dalszych prób i chronią przed dominującym uczuciem porażki. I oto tym należy pamiętać, budując relację z własnymi pociechami. Wypracowanie tego typu postawy to niezwykle ważne, a zarazem odpowiedzialne zadanie, stojące przed opiekunami dziecka. Zaowocuje to z pewnością wzmocnieniem pewności siebie, poczucia własnej wartości i mocy sprawczej, co przyniesie pozytywne skutki w przyszłości.

Jak przygotować przestrzeń dla dziecka?

O tym, że przestrzeń przygotowana dla malucha musi być bezpieczna, wie chyba każdy rodzic. Powinna być ona również stonowana kolorystycznie tak, by nie rozpraszać jego uwagi intensywnymi barwami i umożliwiać wyciszenie po dniu pełnym wrażeń. W kąciku dziecka powinien panować porządek i harmonia, stanowiące główne wytyczne pedagogiki Montessori. Rodzic, chcący w pełni zrealizować jej założenia w przestrzeni domowej, powinien postawić na minimalizm, przy jednoczesnym nacisku na jakość otaczających dziecko przedmiotów. Nie chodzi bowiem o ich ilość, a charakter. Tak więc zabawki powinny być wykonane z naturalnych materiałów (jak np. drewno) i odpowiadać aktualnym potrzebom rozwojowym malucha.

Przestrzeń należy zagospodarować tak, aby wszystkie pomoce były w każdej chwili dostępne dla małych rączek. Bo to właśnie dziecko ma decydować, czym się w danej chwili zajmuje. A co najważniejsze – pedagogika włoskiej lekarki wyklucza wszelkie grające, świecące i ruszające się wynalazki nowoczesnej technologii. Rodzice preferujący brak jednostajnych melodii i powtarzających się w kółko tych samych piosenek mogą odetchnąć z ulgą…

Razem można więcej, naprawdę!

W duchu pedagogiki Montessori warto włączyć dziecko do codziennych czynności. Jest ono bowiem ważnym elementem życia rodzinnego i tak też należy je traktować. Pomoc w domowych obowiązkach, takich jak sprzątanie i pranie – oczywiście zgodnie z możliwościami malucha – jest również ważnym elementem harmonijnego rozwoju. Zamiast bawić się z dzieckiem w dom, można włączyć go w jego normalne funkcjonowanie i np. wspólnie przyrządzić posiłek. Z pewnością zaowocuje to poczuciem satysfakcji i motywacją do podejmowania kolejnych wyzwań, na miarę małego człowieka i jego możliwości.

Najtrudniejszym zadaniem wydaje się być odczytywanie potrzeb dziecka w oparciu o jego uważną obserwację. Świadomy rodzic jest jednak w stanie wejść w rolę przewodnika, nie narzucać rozwiązań, ale wspierać w indywidualnej podróży malucha przez wyjątkowo ciekawą i pełną wyzwań codzienność.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.